 |
 |
| |
| California
I tak, Muzułmanie mają Mekkę, Chrześcijanie Jerozolimę, a bluesmani Monterey
i Chicago. |  |
| |
| |
| Caldonia
[Louis Jordan] Pierwsza relacja 'filmowa'
z Monterey :). 25.06.2006 – JB Tucker Band [with Leszek] na Garden Stage.
Autor video: Oshen Morphy |  |
 |
| Gorące
maile... Jak 'zwariowana' atmosfera panuje w Kalifornii – niech świadczą
przesyłane codziennie przez Leszka do Redakcji, a zamieszczane na bieżąco Maile. |
 |
| | MBBF
20 czerwca 2006 r. 'Jutro jadę do Krakowa po wizę – jak dostanę to
w środę rano lecę do Monterey... Zupełnie nie jestem przygotowany do wyjazdu ani
występu... Pakuję się. 3maj kciuki :-). Leszek'
22 czerwca 2006 r. 'Ależ to był dzień – najdłuższy jaki przeżyłem...
Od 3 rano na nogach, a o 7 wylot z Katowic. Leciałem w sumie 13 godzin. Wylądowałem
o 12 w południe w San Francisco :-))). Wyspałem się elegancko... I od 3 w
nocy 'łażę' po mieszkaniu Davida [Price – red.]... Koncert Johna Tuckera –
mam otworzyć ja, grając 'Thanks Jimi' :-) , aż nie mogłem zasnąć z wrażenia. Ślę
serdeczności ze słonecznej Kalifornii. Leszek'
24 czerwca 2006 r. 'Mieliśmy wywiad dla KGO 810 AM z San Francisco
– mają duży zasięg :). Pozdróvka... Leszek'
25 czerwca 2006 r. 'Zagraliśmy drugi koncert na Festiwalu – było super...
Zerwałem strunę i byliśmy wszyscy na kolanach :-) [bo tak jest w piosence] zobaczysz
na fotkach... Widzę, że zrobiłem na wszystkich wrażenie :-). Zaraz idziemy na
nocny jam. Pozdrówka. Leszek'
Blues Trip
Log
26 czerwca 2006 r. 'Dzięki za Kciuki... :-). Czuję się tu świetnie,
wczoraj jeszcze grałem na jamie – publika zaskoczona... Wiesz, chyba moja 'słowiańska'
dusza generuje na scenie nieznaną tu energię :-). Pozdróvka. Leszek.'
26 czerwca 2006 r. Skończyłem właśnie nagranie trzech solówek w studio
takiego zwariowanego basisty,,,, jak będzie zgrane to Wam wyśle... Za godzinę
mam warsztaty z dzieciakami... A wieczorem jam... Jest OK – więcej gram niż w
domu. Pozdrovka... Leszek'.
Bruce Forman od wielu lat prowadzi w Monterey warsztaty gitarowe.
Tym razem gościem i wykładowcą był... Leszek.
Na 'jamie' pojawiła się Lady Bo, 'uczennica' legendarnego
Bo Diddley'a. www.ladybo.com
27 czerwca 2006 r. Dziś spędziłem dzień w Esalen – to raj na Ziemi,
Tak pięknego zakątka chyba nigdy nie widziałem. To miejsce, gdzie od 44 lat spotykają
się elity intelektualne Stanów i Świata. Mieszkał tam i wykładał Aldous Huxley,
często przebywał John Steinbeck, byli tam Beatlesi i Ravi Shankar. Chcecie zobaczyc
fotki I dowiedzieć się więcej – zajrzyjcie tutaj.
Zabawne, bo po drodze do Esalen, Dave mi mowi: a tu mieszka Clint Eastwood, a
to basista Red Chot Chili Pepers, itd... Jutro gram w San Francisco z Dave Workmanem
– to jeden z najbardziej poważanych gitarzystów w Kalifornii. Keep on bluesin',
Leszek.
29 czerwca 2006 r. Właśnie odsypiam koncert zagrany wspólnie z Dave
Workman Band. Oj działo się działo... Za moment relacja – jak się obudzę :).
Dave Workman to prawdziwy gitarowy 'Guru' z Californi.
www.daveworkmanband.com
30 czerwca 2006 r. Graliśmy przedwczoraj z Dave Workman'em – to tutaj
gwiazda, 'wafel' Santany – bardzo stylowy guitarman. Wróciliśmy z Sisco o 5. rano
– nie mam kiedy nadgonić :), ...Trochę jestem niedospany. W sobotę gramy w
Sisco i niewykluczone, że tam zostanę do 4. – bo rano mam samolot... Keep on bluesin',
Leszek.
02 lipca 2006 r. Now Leszek is in SF (he stayed there after the gig
last night – show was really good – 2 shows and both sold out – got home at
5 am...). In the meantime, attached is something you might like. Recorded during
a rehearsal in my living room in Monterey before the festival. First time we went
through the tune so it's not perfect. I'm fine with it.
Thanks for all the good
wishes. Best to you in all things, David Price PS: Yes, it is fine to
say John is 'sweet'.
05 lipca 2006 r. – 22:11 Jestem już w Opolu. 30 godzin w drodze. Było
bardzo OK – jutro napiszę więcej. Pozdróvka. Leszek
|  |
| |
| |
| foto: Wojtek
Rojek | | David
Price... Oto człowiek, który na czas pobytu Leszka w Californi użyczył
mu swojego mieszkania, był przewodnikiem po kalifornijskiej ziemi i..., co jest
dla nas bardzo ważne - Internetu :). Basista JB Tucker Band i serdeczny przyjaciel
Leszka – David Price [ten sam, który na zdjęciach obok, gra na tym śmiesznym,
zielonym basiku :) – ale nie ten z rozwianą czupryną tylko ten w kapelusiku].
Przez 14 lat grał na basie z legendą afrykańskich bębnów – Babatunde Olatunji.
Obecnie gra w zespole Dave Workman Band oraz jest członkiem John Broadway Tucker's
Band. |  |
| |
| Gazeta...
Dla chcących być na bieżąco... Najświeższe wiadomości z Monterey. |
 |
| |
| Radio...
To w tym 'radiowęźle' Leszek udzielił swojego pierwszego wywiadu w Ameryce...
|  |
| |
 |
Oj dzieje się dzieje w tej Kalifornii...
Festiwal to jedno a 'jamy', granie w klubach i koncerty np. z Dave Workman'em
to inna sprawa. Dlatego postanowiliśmy rozdzielić te tematy na dwa działy: MONTEREY
BAY BLUES FESTIVAL [wszystko o Festiwalu i udziale w nim Leszka] oraz BLUES
TRIP LOG [wszystkie inne 'kalifornijskie historie' 'zapisane' Leszka gitarą
i nie tylko]. Wystarczy tylko wybrać
dział [klikając na poniższe loga] i... znajdziesz się w... Kalifornii. |
| |

MONTEREY BAY BLUES FESTIVAL Wszystko o Monterey Bay Blues Festival
i udziale w nim Leszka.  | |
|

BLUES TRIP LOG Wszystko o tym co się działo w Kalifornii.  |
|
 |

23-25.06.2006 #21 MONTEREY BAY BLUES FESTIVAL 2006
www.montereyblues.com Ranek
22.06.2006 roku. Leszek wylatuje na Festiwal do Monterey. Wszystko
zaczęło się od tego, że ostatnia płyta Leszka 'Come Together – Live' nagrana wspólnie
z Johnem 'Broadway' Tuckerem i Wojciechem Karolakiem od początku zbierała za Oceanem
wspaniałe recenzje.
Stąd, pojawiło się najpierw wstępne, a następnie oficjalne zaproszenie
Leszka i Wojtka Karolaka [Wojtek nie otrzymał wizy :(] na 21.
'Monterey Bay Blues Festival', na którym w przeszłości wystąpili
J. Hendrix i Jennis Joplin. To właśnie na tym Festiwalu, w trakcie
swojego występu, Jimi podpalił pierwszy raz jedną ze swoich
gitar.
Na 'Monterey Bay Blues Festival' – Leszek występuje na zaproszenie
J.B. Tuckera jako gość i członek J.B.Tucker Band.
Pierwszy utwór jaki zabrzmi na scenie to... 'Thanks Jimi'.
|  |
Historia
JB Tucker
Relacje z MBBF
Blues Trip Log
MONTEREY BAY BLUES FESTIVAL [1986–2005] Około roku 1967 na spotkaniu lokalnej
społeczności, pojawiła się idea kontynuowania tradycji bluesa, oraz promowania
młodych ludzi i sztuki. 19 lat później [1986 r.] pomysł ten zaczęto realizować.
Dziś Monterey Bay Blues Festival uważany
jest za jeden z najważniejszych Festiwali bluesowych w USA. Niezmiennie
przyciąga światowej sławy artystów oraz młodych, świetnie zapowiadających się
muzyków. Na tym Festivalu występowali i wciąż występują artyści formatu: Johnny
Lee Hooker'a, B.B. King'a, Little Milton'a, Bobby 'Blue' Bland'a, czy też James'a
Brown'a. Jednocześnie, miejsce to daje nastoletnim muzykom szansę wystąpienia
przed tą samą festiwalową publicznością. Monterey
Bay Blues Festival został założony w 1986 r. jako organizacja non-profit,
kontrolowana przez zarząd. Członkowie tego zarządu, przez cały rok poświęcali
swój czas, aby przygotować Festival, który odbywa się w czwarty weekend czerwca
w Monterey, Stan California – w wyjątkowej scenerii pięknych i okazałych dębów.
Obecnie Festival przyznaje corocznie młodym muzykom i przedstawicielom innych
dziedzin sztuki Stypendia i Granty o łącznej wartości 100 tys.$, Na początku wydawało
się, że zorganizowanie tego Festivalu jest sprawą nie do pokonania, ponieważ osoby
zaangażowane w to przedsięwzięcie, były amatorami bez doświadczenia. Jednakże
ich wielki zapał i wiara w słuszność idei, pozwoliła osiągnąć to, czym w chwili
obecnej jest Festival. Początki były skromne.
W 1986 r. jedynie około 2 tys. osób przyjechało zobaczyć występ takich osobistości
jak: Taj Mahal, Bobby 'Blue' Bland, Frankie Lee. Jednak z roku na rok Festiwal
przyciągał coraz większą ilość Fanów Bluesa [w 1993 r., było ich już 21 tys.]. Festiwal
wciąż 'żyje' i rozwija się. W 1995 r. dodano trzecią scenę, dzięki
czemu Monterey Bay Blues Festival ma coraz więcej do zaoferowania swoim uczestnikom
jak również publiczności. Od 1991 r. przyznawana jest nagroda dla 'Artysty
Roku' – Monterey Bay Blues Festival [MOBAY]. Tę prestiżową dziś nagrodę, po raz
pierwszy otrzymała Etta James. Po 13-tu latach rozwoju, w roku 1999, Festiwal
przedłużono z dwóch do trzech dni. Pobił wówczas wszelkie rekordy popularności.
Organizatorzy Monterey Bay Blues Festival mają wiele pomysłów na przyszłość, między
innymi stworzenia 'Muzeum Bluesa'. W dniach 23-25 czerwca 2006 r., odbędzie
się już XXI Monterey Bay Blues Festival – wydarzenie, którego nie można pominąć.
To wielkie święto bluesa, jak zwykle przyciągnie rzesze utalentowanych artystów
oraz fanów. www.montereyblues.com/history.html
Tłumaczenie: Maria Gołębiowska [Legnica] |
 |
Historia
JB Tucker
Relacje z MBBF
Blues Trip Log
JOHN
'BROADWAY' TUCKER www.bluemovierecords.com
Wiadomo, że główną postacią całego 'zamieszania'
związanego z wizytą Leszka w Kalifornii jest osoba Johna 'Broadway'
Tucker'a. Dlatego, właśnie w tym miejscu postanowiliśmy poświęcić
mu więcej miejsca.

John 'Broadway' Tucker [foto: W.
Rojek]

Jako redakcja, chcieliśmy zebrać w jednym miejscu jak najwięcej
informacji o JBT. Jednym z pierwszych artykułów 'wygrzebanych'
ze stron internetowych i prasy była informacja o 'Dwudziestoleciu'
pracy artystycznej obchodzonym w 2001 roku. >>
czytaj
...'Kiedy
mierzysz się z wielkim utworem, musisz to robić na swój własny sposób. Ja próbuję
wszystkiego. Jeśli nie mam instrumentów potrzebnych aby zagrać to tu i teraz,
po prostu tego nie robię. Jako, że wyrosłem wśród tych ludzi czuję, że wciąż będę
podążał ich śladami. Mówiąc inaczej – jeżeli nie możesz tego zrobić równie dobrze,
zrób to inaczej. Ale czasami jest się bardzo blisko.'... JB
Tucker
Prezentujemy fantastyczny wywiad z Jonhe'm
'Broadway' Tucker'em przeprowadzony przez Scotta Barretta dla 'Living Blues'.
Dowiecie się z niego jak wyglądała muzyczna 'droga' Johna jaką przeszedł by znaleźć
się w miejscu, w którym się dzisiaj znajduje – w 'Panteonie' najwspanialszych
śpiewaków bluesowych... >>
czytaj
John i jego żona, Stella, po koncercie na 'Main
Arena Artists'. [foto: Karina Cully]
Nagroda 'Mobay'
– Artysta Roku 2006 dla JB Tuckera.
Tegoroczna edycja Festiwalu MBBF miała dla John'ego 'Broadway'
Tuckera jeszcze jeden wymiar. Po kilkudziesięciu latach pracy
scenicznej [w Polsce dostaje się po 2-ch miesiącach i jednym
'wymęczonym' singlu :( – to o czymś świadczy] John otrzymał
prestiżową nagrodę 'Mobay' – Artysta Roku. Poniżej prezentujemy
tłumaczenia artykułów zamieszczonych w lokalnej prasie i portalach
internetowych upamiętniających to wydarzenie.

W tym roku Jonh otrzymał nagrodę 'Mobay' w kategorii – Artysta Roku 2006.
[foto: Karina Cully]

...Tucker twierdzi, że ludzie w Polsce traktują go jak B.B.
Kinga czy Elvisa Presleya, podczas gdy u siebie publiczność
zaczyna traktować go jak 'chleb powszedni'. Teraz, gdy Tucker
może się pochwalić nagrodą 'Mobay', miejscowa publiczność zacznie
podchodzić do swojego lokalnego skarbu z większą estymą...
>>
czytaj
|  |
Historia
JB Tucker
Relacje z MBBF
Blues Trip Log
Od
1995 roku Festiwal organizowany jest na trzech scenach: 
MAIN ARENA ARTISTS [MAIN STAGE]
PRESIDENTS STAGE ARTISTS
GARDEN STAGE ARTISTS [GARDEN STAGE]
Leszek wystąpił na największej scenie
[MAIN STAGE] i scenie ogrodowej [GARDEN STAGE]. JB
TUCKER BAND WYSTĄPIŁ W SKŁADZIE: J.B.
Tucker – vocal Leszek Cichoński
– guitar Bob Campbell – guitar
Mitch Fadem – keyboards Michael
Curtin – baritone sax Paul Lesniak
– tenor/soprano sax Ken Woodward –
trumpet David Price – bass Przez
14 lat grał na basie z legendą afrykańskich bębnów – Babatunde Olatunji. Obecnie
gra w zespole Dave Workman Band oraz jest członkiem John Broadway Tucker's Band.
Bili Turner – dr. Grał między
innymi z Earl Klugh, Sonny Stitt'em i Marcus'em Belgrave – genialnym trębaczem
jazzowym. Członek John Broadway Tucker's Band. gościnnie: Bill
Haines – guitar Gary Souza
– bass |  |
Historia
JB Tucker
Relacje z MBBF
Blues Trip Log

Właśnie rusza 21 'Monterey Bay Blues Festival'. Jeszcze przed
jego rozpoczęciem, na łamach 'Monterey County Herald', ukazał
się artykuł ciekawie wprowadzający nas w historię, dzień dzisiejszy
i... zasady jego funkcjonowania. Pełna 'wyliczanka' gwiazd,
które zaszczycą w tym roku swoją obecnością tę znamienitą imprezę.
>>
czytaj
MAIN ARENA ARTISTS –
24 czerwca 2006 r. [sobota] – dzień drugi

Oto krótka relacja z drugiego dnia Festiwalu w tym pierwszego występu John 'Broadway'
Tucker Band', autorstwa Mac McDonald'a, zamieszczona w 'Monterey County Herald'.
>>
czytaj

Koncert JB Tucker Band. To na tej scenie J. Hendrix spalił po raz pierwszy
swoją gitarę... [foto: Karina Cully]

Leszek – Bob Campbell – Bill Haines. [foto: Karina Cully]
Uważni obserwatorzy i miłośnicy talentu Leszka zauważą zapewne
w jego rękach 'dziwnego Fenderka'. Tak, tak to model 'American
Standard Fender'. W pośpiechu i nawale proceduralnych czynności
wyjazdowych Leszek nie zabrał żadnej ze swoich gitar! Na miejscu,
po prostu pożyczył 'wiosełka'. W trakcie występów Leszek używał
również 'blue' Telecastera – zwłaszcza, że podczas jednego z
występów zerwał w Stracie strunę :).

Gary Souza [gościnnie] i Leszek... [foto: ]

Gary Souza [zadomowiony :)] & Leszek 'speedy' Cichoński...
[foto: ]

Mistrz i jego dęciaki... [foto: Karina Cully]

Przed koncertem na 'Main Stage' – Leszek i Paul Lesniak... [foto: Karina Cully]

Po koncercie – Bob Campbell, Paul Lesniak z żoną Janet, Bill Haines , Jodi Horseman,
Leszek... [foto: Karina Cully, dziewczyna Boba Campbell'a]
|
 |
Historia
JB Tucker
Relacje z MBBF
Blues Trip Log
GARDEN
STAGE ARTISTS – 25 czerwca 2006 r. [niedziela]
– dzień trzeci 
Mistrz ceremonii... John Broadway Tucker. [foto: Karina Cully]

David Price, Mistrz ceremonii... z lewego ujęcia, gryf Fenderka
[to Leszek] i Bob Campbell. [foto: Oshen Morphy]

Co za poświęcenie – 30 stopni w cieniu i czarne garnitury :). David Price &
Leszek. [foto: Karina Cully]

Tak wygląda 'amerykańska' wdzięczność i uznanie... [foto: Karina Cully]

Jak zawsze 'elegancki'... [foto: Karina Cully]

Michael Curtin – baritone sax, Paul Lesniak – tenor/soprano
sax...
[foto: Oshen Morphy]

Mitch Fadem. [foto: Oshen Morphy]

Ken Woodward. [foto: Karina Cully]

David Price. Blues Brothers – wersja Monterey. [foto: Oshen Morphy]
Było
naprawdę wspaniale mieć szansę grać z Leszkiem w Polsce i teraz tu, w Kalifornii.
On jest 'wielkim' gitarzystą o wspaniałej technice ale najważniejsze, w mojej
opinii, że gra 'z duszą'. Jednocześnie jest dobrą i honorową osobą. Rzadka kombinacja
u muzyków – i u ludzi generalnie. W przyszłości pragnę zrobić z nim więcej i cieszę
się, że mogę go nazywać swoim przyjacielem.
To naprawdę fajnie, że Leszkowi udało się przyjechać na Festiwal.
Było to bardzo niepewne, aż do ostatniej minuty! Osobiście chciałem
by tu był, bo wiedziałem ile by to dla niego znaczyło – jako,
że to miejsce jednego z najbardziej legendarnych występów Hendrixa
[jak i wielu innych na tej samej scenie]. – David
Price.

'Wymiana doświadczeń...'. Leszek & Bob Campbell. [foto: Karina Cully]

'Słowiańska Dusza' :). David Price & Leszek. [foto: Karina Cully]

David Price, Leszek & Bob Campbell. Układ choreograficzny zgodny z tekstem
utworu. [foto: Karina Cully]

'HOT' South Pole... [foto: Karina Cully]

'Barbique, Brews & Blues' – Bardzo interesujący przekrój wiekowy słuchaczy.
[foto: Karina Cully]
Galerie foto
http://pg.photos.yahoo.com
autor: Giovanni Sercia
|  |
Historia
JB Tucker
Relacje z MBBF
Blues Trip Log
BLUES TRIP LOG... CZYLI 'CALIFORNIA DREAMS'
Chwila
relaksu... Właśnie zakończyła się przygoda Leszka na scenach #21. MONTEREY
BAY BLUES FESTIVAL a tu znowu trzeba grać :). Na szczęście teraz, czekające go
'jamowania' i klubowe koncerty, przedzielają krótkie chwile relaksu i odpoczynku. W
wolnym czasie, po krainie 'pomarańczy i dębów', obwozi Leszka jego przyjaciel
– David Price [basista JB Tucker Band], który na czas pobytu Leszka w USA, użyczył
mu gościny w swoim domu w Kalifornii. Przydatne
linki – dla chcących poznać muzyczne życie Kalifornii: http://sfblues.net
www.montereycountyweekly.com
www.montereyherald.com |
 |
PRÓBA PRZED FESTIWALOWYM KONCERTEM [Monterey]
23 czerwca 2006
r. Living room Davida Price'a. Zebrał się cały zespół JB Tucker
Band. Próba przed koncertem. To co usłyszycie za moment jest ewenementem, który
powali was na kolana. Oto 'Thanks Jimi' otwierający koncert JB Tucker Band na
Festiwalu w Monterey – wersja zarejestrowana podczas próby w mieszkaniu Davida.
'Thanks Jimi' – David Price living room version...
KONCERT NA MAIN ARENA ARTISTS [Monterey]
24 czerwca 2006
r. ....
WYWIAD DLA KGO 810 AM [Sisco] 24
czerwca 2006 r. Zaraz po koncercie na głównej scenie Festiwalu mieliśmy
z Johnem wywiad dla KGO 810 AM z San Francisco. Dj-em jest znana tu postać – Ray
Taliaferro, który zresztą prowadził cały festiwal. Stacja Radiowa KGO 810 AM ma
bardzo duży zasięg – podobno słychać ich w całych Stanach :). – Leszek
KONCERT NA GARDEN STAGE [Monterey]
25 czerwca 2006
r. Na Garden Stage było fajnie [miło i wesoło] – mogliśmy się wzajemnie
lepiej słyszeć niż na dużej scenie i byliśmy tuż przed publicznością, która wspaniale
zareagowała na występ Johna i Leszka. – David Price.
JAM #1 [Monterey] 25
czerwca 2006 r. Czuję się tu świetnie. Wieczorem grałem jeszcze na jamie
w najlepszym klubie bluesowym w Monterey – Sly M.C. Fly's... Publika była zaskoczona
– dla nich gość z Polski na jamie – to egzotyka :-). Przyjęcie było entuzjastyczne...
Chyba moja 'słowiańska' dusza generuje na scenie nieznaną tu energię. – Leszek
WIZYTA W STUDIO NAGRAŃ [...] 26
czerwca 2006 r. Skończyłem właśnie nagranie trzech solówek w studio
takiego zwariowanego basisty – Gary Souza... – zagrał z nami dwa utwory na Main
Area i Garden Stage. Ten facet gra jak Jack Bruce – tylko z większym kopem. Mieliśmy
'good time' – są świetne fotki. Obiecał, że zgra te utwory więc chyba coś przywiozę.
– Leszek

WARSZTATY Z... DZIEĆMI [Monterey]
26 czerwca 2006
r. Za godzinę mam warsztaty z dzieciakami... A wieczorem jam...
Jest OK – więcej gram niż w domu. Warsztaty prowadziłem ze znakomitym gitarzystą
jazzowym – Brucem Forman'em. To jego 'klinika' – przychodzi zawsze ok. 20 gitarzystów
w różnym wieku – niektóre 'dzieciaki' grają naprawdę powalająco, ale nikt wcześniej
nie demonstrował im bluesowej artykulacji. ...Byli bardzo otwarci, mieli dużo
pytań. Chyba im się przydały te zajęcia. – Leszek www.bruceforman.com

JAM #2 [...] 26
czerwca 2006 r. Na 'jamy' zaglądają zawodowe ekipy, które są akurat w okolicy.
Dziś grała m.in. Lady Bo ;-) – 'uczennica' Bo Diddley'a i członkini jego bandu
w latach 1956-1962. Ciekawa gitarzystka i wokalistka. W ogóle cały band gra interesującą
odmianę współczesnego bluesa. – Leszek
'Nie jestem wykonawcą kopiującym
dokonania innych ani córką kogoś sławnego. Jestem silna w mej wierze i postanowieniach...
Jestem jedyna i wyjątkowa. Jestem kimś. Jestem ważna. Jestem sobą... Minęło wiele
lat, przeszłam wiele dróg aby udowodnić że mogę to zrobić... Mogę wszystko!' ...Lady
Bo www.ladybo.com
WYPRAWA DO ESALEN 27 czerwca 2006 r.
Dziś spędziłem dzień w Esalen – to raj na Ziemi, Tak pięknego zakątka chyba nigdy
nie widziałem. To miejsce, gdzie od 44 lat spotykają się elity intelektualne Stanów
i Świata. Mieszkał tam i wykładał Aldous Huxley, często przebywał John Steinbeck,
byli tam Beatlesi i Ravi Shankar. Chcecie zobaczyć fotki i dowiedzieć się więcej
– zajrzyjcie tutaj. Zabawne,
bo po drodze do Esalen, Dave mi mówi: tu mieszka Clint Eastwood, a tu basista
Red Chot Chili Pepers... :). – Leszek

JAM Z DAVE WORKMAN BAND [Sisco]
info o D. Workmanie... 28 czerwca 2006 r.
Koncert Dave Workman Band w klubie 'Saloon' [http://sfblues.net/Saloon.html]
w San Francisco zaczął się o 21. Trochę się zdziwiłem bo w klubie było może 6
osób... ze mną i barmanką... ale Dave wcale się nie przejmując zaczął 'smaczyć'
te swoje bluesiki. Po trzech utworach dołączył do niego John Tucker. Ja byłem
tam zupełnie towarzysko. Miałem zagrać gościnnie ze 2 utwory. Pod koniec 1 seta
było ok. 20 osób... co podobno jest tu dobrym wynikiem... Jak coś takiego widzę
to wydaje mi się, że nasz Poland jest ostatnim bastionem bluesa... Na koniec
zagrałem z Davem dwa bluesiory a później jeszcze dwa na bis... ... to naprawdę
sympatyczne :)... Amerykanie traktują artystę z Polski co najmniej jak u nas polska
publika czarnego bluesmana :-). Keep on bluesin'. – Leszek www.daveworkmanband.com
Chciałbym mieć wspólne nagranie Leszka i Dave Workmana. To było coś. Jeden naprawdę
ciągnął drugiego. – David Price
Galeryjka fotek Dave'a – piknik z Willie
Pooch'em: http://web.mac.com/daveworkman
Trochę luzu... [Monterey] 29
czerwca 2006 r. Nagrywaliśmy u Davida [Price] kilka piosenek dla Johna
[Tuckera] ...może będzie z tego następna płyta, zobaczymy... Kupiłem iPoda – świetna
zabawka. Dave załadował mi od razu 9 GB muzyki ze swojego iPoda ...m.in. 'starą'
Aretę Franklin – miód na serce :-)... i mało u nas znanego Bobby Bland'a – rewelacyjny
wokalista – na którym wzorował się m.in. Warren Haynes. A tak a propos, jak tam
koncert Govt Mule w Wa-wie? ...Oglądaliśmy u Davida świetny koncert Otisa Reddinga
z Monterey! – Leszek
... [Monterey] 30
czerwca 2006 r. Graliśmy przedwczoraj z Dave Workman'em – to tutaj gwiazda,
'wafel' Santany – bardzo stylowy guitarman. Wróciliśmy z Sisco o 5. rano – nie
mam kiedy nadgonić :), ...Trochę jestem niedospany. W sobotę gramy w Sisco
w 'Biscuits & Blues' i niewykluczone, że tam zostanę do 4. – bo rano mam samolot...
Keep on bluesin'. – Leszek
'Biscuits & Blues'... [Sisco]
01 lipca 2006 r. Ostatnie
show-y w 'Biscuits' były naprawdę dobre – gorące i 'spocone'
...i oba wyprzedane! Fajny sposób na zakończenie tego mini 'tour-u'.
– David Price.

To tu Leszek zagrał ostatni 'gig' w Stanach. [foto: David
Price]
Fan
1 lipca byłem na koncercie John 'Broadway' Tucker Band w klubie
bluesowym 'Biscuits & Blues'. Z zespołem występował gościnnie
Leszek. Niestety do klubu trafiłem dopiero na drugą część koncertu,
ale za to zdążyłem na wokalny debiut Leszka [przy najmniej w
USA] – bo właśnie tak rozpoczęła się druga część koncertu. Do
głowy by mi nie przyszło, że Leszek dopiero zaczyna śpiewać
zawodowo. Był świetny! Szczerze mówiąc, dużo bardziej mi się
podobał jako wokalista, niż Tucker. Gry Leszka na gitarze komentować
chyba nie trzeba. Wspomnę tylko tyle, że córka saksofonisty
zespołu, która siedziała ze mną przy stole, nie mogła przestać
się nim zachwycać.
Po koncercie w 'Biscuits & Blues' zabrałem Leszka do siebie
do domu, gdzie miałem przyjemność gościć go przez kilka dni.
Razem zwiedzaliśmy San Francisco i okolice i porobiliśmy trochę
zdjęć.
Niestety wspólne mamy tylko jedno i jesteśmy na nim tak daleko,
że ledwie można nas rozpoznać. Leszek ma wszystkie te zdjęcia,
ale tak czy inaczej przesyłam Wam kilka. Jedno z nich [Leszek
stoi z moją żoną – Iwoną] zrobione jest przed domem, w którym
mieszkała Janis Joplin [zdjęcia, o których mowa powyżej znajdziecie
w dziale – Gallery – red.].
Leszek miał ze sobą DVD z bicia Gitarowego Rekordu Guiness.
Super impreza! Niesamowity widok – tyle gitar na Wrocławskim
rynku. Studiowałem we Wrocławiu na początku lat 80-tych i tym
bardziej ścisnął mnie ten widok za serce.
Pozdrowienia – Andrzej Rusewicz, San Francisco.

Mieszkanie Davida Price'a – Leszek po próbie podpisuje 'SRV'
Strato – własność Johna Frank-a, na 'wpół-Polaka' mieszkającego
w Stanach, fana Leszka. Zdjęcie wykonano tuż przed koncertem
w 'Biscuits & Blues'. [foto: David Price]
Krótka historia tego Fenderka – jak wspomnieliśmy, gitarka
jest aktualnie własnością Johna Frank-a, fana Leszka jeszcze
przed jego wizytą w Monterey. Gitara ta należała kiedyś do Steve'a
Vagnini [męża współpracownicy managera JB Tucker Band],
Free days [Sisco]
02-03 lipca 2006 r. W
San Francisco, dzięki gościnności i uprzejmości Andrzeja Rusewicza
i jego żony Iwony, spędziłem przeciekawe dwa dni. 'Downtown'
ma niesamowity urok, ...pamiętacie 'Ulice San Francisco'. Te
podjazdy i spadki są dużo większe niż widać na filmie, a tramwaje
ciągnie lina schowana w jezdni ...inaczej by nie podjechały
pod górę. Oczywiście był spacer po 'Golden Gate', Alcatraz obejrzałem
z daleka...
Fly [Sisco – Ocean –
Paris – ...]
04 lipca 2006 r. Podróż
była męcząca – trwała 30 godzin... :(, w Paryżu odwołali lot
– następny był 7 godzin później. Całe szczęścia miałem ze sobą
iPoda i sporo świetnej soulowej muzy, którą wrzucił mi David.
Kupiłem tez sobie świetny kurs dla ‘ekstremalnych’ wokalistów
:-) ‘Zen of Screeming’ – jak dobrze pójdzie za rok będę ryczał
jak Lionel Ritchie :-).
W domu... [Opole]
05 lipca 2006 r. Godzina
22:11. Wreszcie na polskiej ziemi... Wszędzie dobrze... ale
w domu najlepiej... :).
David dawał mi 10% szans, że ta wycieczka się powiedzie... –
to jeszcze jeden dowód, że nie należy rezygnować ze swoich marzeń.
|
|