Deszcz...
Gazeta Wyborcza Taty
Z gitarą za pan brat
I Zlot Fanów GRG w Bochni
Blues odwiedził Bochnię...
Koncert w deszczu...
Koncert z wywiadem
Listopad w Spiżu
Liverpool...
F3 w Alibi
Tygmont
Zwariowany Weekend -
     TFJ 2009

Zaszczytne Drugie Miejsce
Wielka Majówka Asi O.

Jeżeli nie wstydzicie się okazać prawdziwych uczuć i chcecie przelać je 'na papier' – tu możecie umieszczać swoje opowiadania i wiersze...
>> zobacz

Wychodząc na przeciw ogromnemu zapotrzebowaniu naszego społeczeństwa, na VIII Zjeździe KC FCLC, Komitet Centralny naszej Partii podjął uchwał o utworzeniu nowego działu – Recenzje płyt gitarowych... >> zobacz

Jeżeli gracie na jakimkolwiek instrumencie, śpiewacie, macie zespół lub w samotności piszecie piosenki – my to umieścimy na naszej stronie... >> zobacz

Z gitarą za pan brat

Witam wszystkich miłośników gitar, a przede wszystkim ‘rekordzistów’, którzy co roku pojawiają się na wrocławskim rynku.

Idea ‘zjednoczenia’ tej wspaniałej imprezy została stworzona dzięki Leszkowi i chwała mu za to. Najcudowniejsza jest chwila spędzona na wrocławskim rynku, pośród ogromnej ilości gitarzystów. Chwila dlatego, gdyż 'Thanks Jimi Festival' trwa tylko jeden dzień w roku... ale za to ten dzień, pozostaje w pamięci na bardzo długo.

Moja historia z ‘Rekordem’ zaczynała się całkiem niewinnie. Zaczynając naukę gry na gitarze dorwałem w swoje ręce kurs Leszka Cichońskiego. Studiując długo i namiętnie każde zagrywki, szlifując warsztat latami, postanowiłem pojawić się na jego ‘Forum’ i podziękować za cudną szkołę. ‘Forum’ jak każdemu wiadomo porusza mniej lub bardziej istotne tematy naszego życia, a wtedy była na topie sprawa ‘Rekordu’. Zostałem zarażony, opętany śmiertelnie duchem Festiwalu.

- ‘...kiedy odejdę, pragnę aby ludzie grali moją muzykę, dali się jej ponieść i zrobili z nią wszystko, na co tylko będę mieć ochotę’. Jimi Hendrix

Tak naprawdę nie da się opisać emocji panujących na ‘Rekordzie’. Tu trzeba
być, przeżyć to wraz z innymi, wkleić się w tłum grając ‘Hey Joe’, ‘Little Wing’, ‘Red House’ czy ostatnio utwór Leszka ‘Thanks Jimi’.

Cudna jest prostota Festiwalu... Ty i gitara, nic więcej się nie liczy w tym momencie, jak tylko być wspólnie z innymi. Tumy ciągną z całej Polski. Kilometry i godziny spędzone w podróży są tak ogromne, jak serca fanów i miłośników Hendrix’a.
Ja osobiście spotkałem się z parą, która dotarła na Rynek prosto z Biłgoraju po to, by połączyć wspólnie siły – a jak wiadomo takich osób jest mnóstwo – za to chylę czoło i składam pokłony. Wielkie dzięki...

Tegoroczny ‘Rekord’ przeszedł do historii – tego nie da się ukryć. Ciekaw jestem czy następny równie zaskoczy nas tak miło, jak obecny. Może sam Jimi pojawi się na scenie? Kto to może wiedzieć... Ale na pewno jest duchem zawsze, gdy gramy ‘Hey
Joe’ –- pozostawił nam muzykę, która jest kosmiczna jak nasze kochane ‘GRG’

– pozdrowienia i do zobaczenia już za rok

Patryk Paco P. [maj 2006 r.]